113
sprawy przybraly troche innego obrotu.
niby szczesliwa bo z Nim
niby jest tak jak chcialam zeby bylo
niby jestesmy juz ze soba jakis czas
ale
no wlasnie
ale
kocham
ale kogos innego...
od 4 miesiecy nie moge sie pozbierac, bo wciaz i wciaz o Nim mysle
juz wszystko bylo okej
juz mielismy byc razem
a tu nagle wyjechal...
zadnej rozmowy ze mna, informowania,nic...
po prostu oznajmil ze wyjezdza i koniec...
a ja nie potrafie zapomniec
Kocham Go wciaz...